﻿1
00:00:06,506 --> 00:00:09,426
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY

2
00:00:11,386 --> 00:00:12,804
Ekranizacja oparta na faktach.

3
00:00:12,888 --> 00:00:14,640
Niektóre sceny, postaci,

4
00:00:14,723 --> 00:00:17,309
miejsca i zdarzenia zostały zmienione.

5
00:00:19,269 --> 00:00:23,273
<i>Dziękujemy, że przyszliście</i>
<i>uczcić państwa młodych.</i>

6
00:00:23,357 --> 00:00:26,276
<i>Chodźcie zatańczyć z nami. Kapela.</i>

7
00:00:27,528 --> 00:00:30,781
<i>Jak wieść głosi,</i>
<i>kobiety w Laredo słyną z urody.</i>

8
00:00:30,864 --> 00:00:33,033
- Gratuluję, Danny.
- Dzięki, że wpadłeś.

9
00:00:33,116 --> 00:00:33,951
Gratulacje.

10
00:00:51,551 --> 00:00:55,055
Ostatni raz widziałem Danny'ego,
gdy jeździł rowerkiem po chodniku.

11
00:00:55,138 --> 00:00:57,641
Ciocia się cieszy, że przyjechałeś.

12
00:00:57,724 --> 00:00:59,351
- Don Chucho.
- Witaj, Luis.

13
00:00:59,434 --> 00:01:00,477
Witam pana.

14
00:01:01,019 --> 00:01:02,396
- Javi.
- Cześć, Luis.

15
00:01:02,479 --> 00:01:05,440
Słyszeliśmy o Kolumbii.
Jesteśmy z ciebie dumni.

16
00:01:05,524 --> 00:01:08,110
- Dzięki. Miłego wieczoru.
- Wzajemnie.

17
00:01:08,193 --> 00:01:09,111
Cześć, Paco.

18
00:01:13,490 --> 00:01:15,075
Całe Laredo się tu zeszło.

19
00:01:24,001 --> 00:01:25,294
Zaraz wracam, tato.

20
00:01:27,587 --> 00:01:30,257
- Proszę, skarbie. Dobre?
- Pycha.

21
00:01:34,428 --> 00:01:36,930
Słyszałam, że wróciłeś.

22
00:01:37,014 --> 00:01:39,182
Całe miasto o tym mówi.

23
00:01:39,933 --> 00:01:41,310
Mam urlop.

24
00:01:41,393 --> 00:01:43,145
I postanowiłeś tu przyjechać?

25
00:01:47,816 --> 00:01:49,109
W zasadzie, to...

26
00:01:50,694 --> 00:01:51,903
próbuję rzucić.

27
00:01:52,821 --> 00:01:54,239
Żuję Nicorette.

28
00:01:54,323 --> 00:01:56,908
No popatrz. Inny człowiek.

29
00:02:05,000 --> 00:02:06,293
Słuchaj...

30
00:02:09,880 --> 00:02:11,840
Dużo myślałem o różnych rzeczach

31
00:02:12,799 --> 00:02:14,760
i chciałbym cię przeprosić.

32
00:02:14,843 --> 00:02:16,803
Czekałeś na to dziesięć lat?

33
00:02:17,679 --> 00:02:18,972
Wiem, co zrobiłem.

34
00:02:21,350 --> 00:02:22,392
Wiem...

35
00:02:26,146 --> 00:02:27,356
źle postąpiłem.

36
00:02:29,858 --> 00:02:31,777
Wybaczyłam ci dawno temu.

37
00:02:32,569 --> 00:02:34,071
A nawet jestem wdzięczna.

38
00:02:35,113 --> 00:02:37,240
Wszystko skończyło się dobrze.

39
00:02:38,200 --> 00:02:39,159
Dla nas obojga.

40
00:02:39,910 --> 00:02:42,663
Gdybyś nie pojawił się w moim życiu
i nie zniknął,

41
00:02:42,788 --> 00:02:44,289
nie miałabym tego.

42
00:02:45,248 --> 00:02:47,709
Wyobrażasz sobie, gdybyśmy się pobrali?

43
00:02:50,754 --> 00:02:53,298
- Proszę, skarbie.
- Dziękuję.

44
00:02:56,510 --> 00:03:00,305
Jak się masz? Dobrze. Ja tylko...
Chciałem się przywitać.

45
00:03:03,350 --> 00:03:04,351
Głodna?

46
00:03:05,185 --> 00:03:07,646
Rośniesz jak na drożdżach.

47
00:03:19,699 --> 00:03:23,620
Wiem, że to ci się nie podobało,

48
00:03:24,329 --> 00:03:26,873
ale każdy chciał ci pogratulować.

49
00:03:26,957 --> 00:03:28,583
Jesteś dla nich bohaterem.

50
00:03:31,086 --> 00:03:32,295
Nie jestem.

51
00:03:56,361 --> 00:03:58,530
Mogę o coś spytać?

52
00:04:02,617 --> 00:04:04,119
Co się tam z tobą stało?

53
00:04:04,202 --> 00:04:07,956
- Nie wiem. Zrobiło się bagno.
- Ale chcesz wrócić?

54
00:04:17,674 --> 00:04:23,638
Kiedy byłeś mały,
bardzo chciałeś stąd wyjechać

55
00:04:23,722 --> 00:04:25,515
w wielki świat.

56
00:04:26,308 --> 00:04:28,560
Wielki świat cię rozczarował.

57
00:04:29,102 --> 00:04:30,687
Jak wielu innych.

58
00:04:31,313 --> 00:04:33,190
Ale nie próbuj go zmienić,

59
00:04:34,900 --> 00:04:37,360
bo to on zmieni raczej ciebie.

60
00:04:39,029 --> 00:04:40,822
To tutaj, prawda?

61
00:04:43,116 --> 00:04:44,910
Ostatnio o tym rozmawialiśmy.

62
00:04:44,993 --> 00:04:47,454
Wtedy też mnie nie posłuchałeś.

63
00:04:48,455 --> 00:04:49,539
Nie.

64
00:04:56,046 --> 00:04:57,214
A zatem Cali.

65
00:06:40,358 --> 00:06:41,818
Proszę bardzo.

66
00:06:42,777 --> 00:06:43,778
Dziękuję.

67
00:06:52,829 --> 00:06:54,122
<i>Nie jestem bohaterem.</i>

68
00:06:54,581 --> 00:06:57,042
<i>Było ich kilku, gdy ścigaliśmy Escobara.</i>

69
00:06:57,500 --> 00:06:59,336
<i>A nawet wielu.</i>

70
00:06:59,419 --> 00:07:01,630
<i>Ale trudno ich dostrzec w morzu krwi.</i>

71
00:07:02,672 --> 00:07:04,007
ZA PRZYJAŹŃ Z ESCOBAREM

72
00:07:04,090 --> 00:07:06,635
<i>By zabić potwora,</i>
<i>trzeba flirtować z innymi.</i>

73
00:07:06,718 --> 00:07:09,387
<i>Zaskoczeni?</i>
<i>Poczytajcie podręcznik historii.</i>

74
00:07:09,471 --> 00:07:10,889
<i>Tak to się kręci.</i>

75
00:07:11,890 --> 00:07:16,478
<i>Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem,</i>
<i>dopóki nie stanie się moim wrogiem.</i>

76
00:07:16,561 --> 00:07:19,397
<i>Gdy do tego dochodzi,</i>
<i>niech Bóg ma go w opiece.</i>

77
00:07:20,523 --> 00:07:24,861
<i>W dniu, gdy zginął Pablo, kartel z Cali</i>
<i>stał się wrogiem publicznym nr 1.</i>

78
00:07:24,945 --> 00:07:28,740
<i>To, że pomogli nam dopaść Escobara,</i>
<i>niczego nie zmieniło.</i>

79
00:07:28,823 --> 00:07:32,535
Wielu obserwatorów obawia się,
że drugi wielki kartel, z Cali,

80
00:07:32,619 --> 00:07:34,913
zwiększy własną produkcję narkotyków.

81
00:07:34,996 --> 00:07:36,289
<i>I tak się stało.</i>

82
00:07:36,873 --> 00:07:38,375
<i>Świat obserwował Escobara,</i>

83
00:07:38,458 --> 00:07:42,087
<i>a działalność kartelu z Cali</i>
<i>rozwijała się,</i>

84
00:07:42,170 --> 00:07:44,547
<i>choć w diametralnie różny sposób.</i>

85
00:07:45,590 --> 00:07:48,885
<i>Pablo pragnął uwielbienia i pomocy</i>
<i>ze strony biedoty z Medellin,</i>

86
00:07:48,969 --> 00:07:51,346
<i>a ci z Cali dogadywali się z elitami</i>

87
00:07:51,429 --> 00:07:54,516
<i>i nazywali się Dżentelmenami z Cali.</i>

88
00:07:54,599 --> 00:07:58,645
<i>Escobar pragnął świateł reflektorów,</i>
<i>oni woleli pozostawać w cieniu,</i>

89
00:07:58,728 --> 00:08:00,605
<i>dopracowując swoją strategię.</i>

90
00:08:00,689 --> 00:08:04,943
<i>Tworzyli misterne sieci przemytu</i>
<i>i dystrybucji w Meksyku,</i>

91
00:08:05,026 --> 00:08:09,990
<i>Europie i na Dalekim Wschodzie,</i>
<i>nie zostawiając najdrobniejszego śladu.</i>

92
00:08:10,073 --> 00:08:13,368
<i>Nawet ich pracownicy nie wiedzieli,</i>
<i>że handlują koką z Cali.</i>

93
00:08:13,451 --> 00:08:15,912
<i>To była cholerna kokainowa korporacja.</i>

94
00:08:15,996 --> 00:08:18,498
<i>Kierowali nią jak wielką spółką giełdową.</i>

95
00:08:19,791 --> 00:08:21,793
<i>Przejdźmy do sedna,</i>

96
00:08:21,876 --> 00:08:24,421
<i>poznajcie kierownictwo kartelu z Cali:</i>

97
00:08:26,089 --> 00:08:29,718
<i>Pacho Herrera,</i>
<i>dyrektor dystrybucji i bezpieczeństwa.</i>

98
00:08:30,719 --> 00:08:34,055
<i>Jego zespół młodych psychopatów</i>
<i>robił czegokolwiek żądał.</i>

99
00:08:34,139 --> 00:08:36,224
Tak. Co jest?

100
00:08:39,019 --> 00:08:40,020
Pokaż.

101
00:08:41,855 --> 00:08:44,024
<i>Dorastał z braćmi Rodriguez.</i>

102
00:08:46,776 --> 00:08:48,653
<i>Odpowiadał za działania w USA</i>

103
00:08:48,737 --> 00:08:53,324
<i>i klejnot w koronie Cali - Nowy Jork.</i>

104
00:08:54,868 --> 00:08:57,912
<i>Nawet mieszkał tam</i>
<i>pod fałszywym nazwiskiem.</i>

105
00:08:58,830 --> 00:09:02,417
<i>Numerem dwa w kartelu był szef operacji,</i>
<i>Miguel Rodriguez.</i>

106
00:09:02,500 --> 00:09:04,335
Komisarz policji w Palmirze.

107
00:09:04,419 --> 00:09:05,587
Zajęliśmy się nim.

108
00:09:05,670 --> 00:09:08,673
- Chodzi mi o tego nowego, Arango.
- Ile?

109
00:09:08,757 --> 00:09:10,383
- Dać mu 20 patyków?
- Nie.

110
00:09:11,676 --> 00:09:12,886
Siedemnaście.

111
00:09:13,803 --> 00:09:15,305
- Siedemnaście?
- Tak.

112
00:09:15,680 --> 00:09:18,016
<i>Miguel nadzorował wszystkie wpływy</i>

113
00:09:18,099 --> 00:09:20,060
<i>i wypłacanie łapówek.</i>

114
00:09:20,769 --> 00:09:26,941
<i>Na koniec, dyrektor generalny</i>
<i>i mózg kartelu, Gilberto Rodriguez.</i>

115
00:09:27,025 --> 00:09:30,445
<i>Zwano go Szachistą,</i>
<i>bo zawsze uprzedzał ruch przeciwnika.</i>

116
00:09:32,113 --> 00:09:36,284
<i>Znajdowali się na samym szczycie</i>
<i>przemytniczej ewolucji.</i>

117
00:09:36,367 --> 00:09:38,703
<i>Po cichu udało im się stworzyć</i>

118
00:09:38,787 --> 00:09:41,831
<i>największy kokainowy kartel w historii.</i>

119
00:09:41,915 --> 00:09:43,500
<i>Ale sytuacja się zmieniła.</i>

120
00:09:44,084 --> 00:09:46,628
<i>Człowiek, który absorbował uwagę, nie żył,</i>

121
00:09:46,711 --> 00:09:49,047
<i>więc oni stali się wrogiem numer 1.</i>

122
00:09:50,423 --> 00:09:51,508
NOWI NARKOKRÓLOWIE

123
00:09:51,591 --> 00:09:53,593
<i>Żaden ruch szachowy by im nie pomógł.</i>

124
00:09:53,676 --> 00:09:56,054
<i>Ale miałem nadzieję, że spróbują.</i>

125
00:09:56,137 --> 00:09:59,849
Przesuń to wszystko w lewo.

126
00:10:00,183 --> 00:10:01,935
Stoły stoją za blisko siebie.

127
00:10:08,274 --> 00:10:10,193
Powiesz coś dziś wieczorem?

128
00:10:11,986 --> 00:10:13,029
Nie.

129
00:10:14,572 --> 00:10:15,865
Przemówię za nas obu.

130
00:10:15,949 --> 00:10:18,451
- Gadałeś z kartelem z North Valley?
- Tak.

131
00:10:21,121 --> 00:10:21,955
No i?

132
00:10:22,038 --> 00:10:24,582
Starali się mi przypodobać,

133
00:10:24,666 --> 00:10:28,211
ale dziś, po moim oświadczeniu,
dowiemy się prawdy.

134
00:10:31,339 --> 00:10:33,800
Jesteś bardziej przesądny niż ciotka Luz.

135
00:11:00,535 --> 00:11:01,452
Cześć, szefie.

136
00:11:01,870 --> 00:11:02,954
Wszystko gotowe?

137
00:11:03,788 --> 00:11:04,831
Tak jest.

138
00:11:05,165 --> 00:11:08,001
Zajęło to całą noc, ale jest gotowe.

139
00:11:08,376 --> 00:11:10,628
Dasz radę, jesteś młody.

140
00:11:16,843 --> 00:11:20,930
Spotkamy się z Cordovą.
Chce omówić plan działania.

141
00:11:21,014 --> 00:11:23,099
Dziś wielki dzień, prawda?

142
00:11:24,601 --> 00:11:26,060
Spore towarzystwo.

143
00:11:41,951 --> 00:11:44,662
Panowie, zaczniemy od spraw oczywistych.

144
00:11:45,246 --> 00:11:47,332
To cholernie ważny wieczór.

145
00:11:47,916 --> 00:11:49,918
Bracia Rodriguezowie nigdy

146
00:11:50,001 --> 00:11:52,629
nie zwołują wszystkich członków razem.

147
00:11:53,504 --> 00:11:57,258
Zwykle nie ma takiej opcji.
Ale dziś wieczór będzie inaczej.

148
00:11:58,509 --> 00:12:00,428
Dlatego musimy być czujni.

149
00:12:01,054 --> 00:12:03,681
- Oczy dookoła głowy, zrozumiano?
- Tak jest.

150
00:12:03,765 --> 00:12:06,726
- Jorge.
- Skoncentrujcie uwagę.

151
00:12:06,809 --> 00:12:09,187
Pamiętajcie o radiu. Komunikujcie się.

152
00:12:09,771 --> 00:12:11,564
To jego ostatnia operacja.

153
00:12:12,523 --> 00:12:16,694
Zostawia nas,
by zostać szpanerskim biznesmenem.

154
00:12:17,070 --> 00:12:18,529
Zróbmy dobre wrażenie.

155
00:12:19,113 --> 00:12:21,491
Może kiedyś nas zatrudni.

156
00:12:23,201 --> 00:12:24,202
Do roboty.

157
00:12:31,501 --> 00:12:33,586
Co twoim zdaniem Gilberto ogłosi?

158
00:12:35,755 --> 00:12:38,257
Myślę, że wejście na rynek azjatycki.

159
00:12:38,341 --> 00:12:39,509
Nie mam pojęcia.

160
00:12:40,009 --> 00:12:42,178
Od piątku to już nie mój problem.

161
00:12:42,261 --> 00:12:43,805
Naprawdę odchodzisz?

162
00:12:44,472 --> 00:12:46,057
Obiecałem Paoli.

163
00:12:48,309 --> 00:12:51,437
Ja codziennie żonie coś obiecuję.

164
00:12:52,855 --> 00:12:55,233
Spoko, znajdziesz kogoś do pomocy.

165
00:12:56,693 --> 00:12:58,027
Mam nadzieję, stary.

166
00:12:58,111 --> 00:13:01,030
Bo teraz otaczają mnie same dupki.

167
00:13:05,118 --> 00:13:07,578
AMBASADA STANÓW ZJEDNOCZONYCH AMERYKI

168
00:13:11,791 --> 00:13:13,459
<i>Gratuluję awansu.</i>

169
00:13:14,293 --> 00:13:15,670
Czym się zajmujesz?

170
00:13:15,753 --> 00:13:18,881
Jestem zastępcą attaché.
Będę też pańskim kierowcą.

171
00:13:19,340 --> 00:13:20,758
Wolę jeździć sam.

172
00:13:22,635 --> 00:13:26,305
Od czasu Escobara
stał się pan tu grubą rybą.

173
00:13:26,889 --> 00:13:28,725
- Katie.
- Dzień dobry.

174
00:13:32,145 --> 00:13:33,312
Mogę o coś zapytać?

175
00:13:34,063 --> 00:13:35,565
Jaki był Escobar?

176
00:13:36,399 --> 00:13:37,400
Nie znałem go.

177
00:13:39,527 --> 00:13:40,361
KARTEL Z CALI

178
00:13:40,445 --> 00:13:42,947
<i>Przez kilka lat</i>
<i>zajmowaliśmy się Escobarem,</i>

179
00:13:43,031 --> 00:13:45,825
<i>ale nie lekceważyliśmy</i>
<i>ojców chrzestnych z Cali.</i>

180
00:13:45,908 --> 00:13:49,162
Niech Duffy i Lopez dostarczą mi
info o Cornerstone.

181
00:13:49,245 --> 00:13:50,246
- Już.
- Tak jest.

182
00:14:00,965 --> 00:14:02,967
To wyciąg z wywiadu na temat Cali.

183
00:14:03,051 --> 00:14:05,636
Nie potrzebuję wyciągów. Gdzie reszta?

184
00:14:05,720 --> 00:14:08,139
<i>Przez cały czas obserwowali ich agenci.</i>

185
00:14:08,681 --> 00:14:09,849
<i>I to dobrzy.</i>

186
00:14:11,267 --> 00:14:13,811
<i>Ostatnio się nam poszczęściło.</i>

187
00:14:15,980 --> 00:14:17,815
Masz jakieś problemy zdrowotne?

188
00:14:20,318 --> 00:14:21,319
Nie. Rozumiem.

189
00:14:21,402 --> 00:14:23,237
<i>Ostatni przełom w sprawie Cali</i>

190
00:14:23,321 --> 00:14:26,908
<i>nastąpił w wyniku wspólnej akcji</i>
<i>celników i DEA: Cornerstone.</i>

191
00:14:29,369 --> 00:14:32,663
<i>W USA zamknięto</i>
<i>wielu średniej rangi dilerów.</i>

192
00:14:34,874 --> 00:14:37,126
<i>Choć nie spieszyli się, by nam pomóc,</i>

193
00:14:37,210 --> 00:14:40,421
<i>mogliśmy liczyć na jakiegoś</i>
<i>biednego krewnego w Kolumbii,</i>

194
00:14:41,672 --> 00:14:45,426
<i>który zrobiłby wszystko,</i>
<i>by odzyskać brata lub syna.</i>

195
00:14:46,052 --> 00:14:46,928
Z kim mówię?

196
00:14:47,011 --> 00:14:49,472
<i>Brzmi to bezwzględnie? Bo tak było.</i>

197
00:14:49,555 --> 00:14:51,182
Jestem Andres, jego brat.

198
00:14:51,766 --> 00:14:53,142
<i>DEA się nie pieprzy.</i>

199
00:14:53,226 --> 00:14:54,811
Jak mogę mu pomóc?

200
00:15:07,990 --> 00:15:08,950
Idzie.

201
00:15:11,411 --> 00:15:13,079
Cześć, bracie. Siadaj.

202
00:15:16,707 --> 00:15:18,000
Napijesz się czegoś?

203
00:15:21,587 --> 00:15:23,381
Wyluzuj. Nikt nas tu nie zna.

204
00:15:24,382 --> 00:15:26,134
Nawet gliny z Cali.

205
00:15:26,217 --> 00:15:28,428
Spoko. Jesteś tu bezpieczny.

206
00:15:28,511 --> 00:15:29,679
Powiedz mu.

207
00:15:30,346 --> 00:15:32,473
Pogadajmy o dzisiejszej imprezie.

208
00:15:32,765 --> 00:15:35,351
Musimy wiedzieć, kto tam będzie.

209
00:15:35,935 --> 00:15:37,520
Policjanci, politycy.

210
00:15:37,603 --> 00:15:39,397
- Gliny i politycy?
- Tak.

211
00:15:39,480 --> 00:15:43,568
Ci, którzy pracują dla kartelu.
Rujnują twój kraj.

212
00:15:44,694 --> 00:15:46,112
Powiedz mu dlaczego.

213
00:15:47,321 --> 00:15:52,076
Słuchaj, ci ludzie nigdy nie zbierają się
razem w jednym miejscu.

214
00:15:52,493 --> 00:15:55,204
Musimy wiedzieć dlaczego teraz.

215
00:15:55,288 --> 00:15:57,582
Podejrzewamy, że Gilberto Rodriguez

216
00:15:58,166 --> 00:16:00,460
wygłosi ważne oświadczenie.

217
00:16:01,085 --> 00:16:01,919
Kapujesz?

218
00:16:04,380 --> 00:16:05,339
Jak nie...

219
00:16:06,466 --> 00:16:07,383
żegnaj, bracie.

220
00:16:14,891 --> 00:16:17,602
- Jak tam w Texasie, agencie Peña?
- Gorąco.

221
00:16:19,479 --> 00:16:22,315
A rodzina?
Miałeś jeszcze parę tygodni wolnego.

222
00:16:22,398 --> 00:16:24,108
Mogłeś spędzić je w domu.

223
00:16:24,192 --> 00:16:26,527
Nie mogli się doczekać,
by się mnie pozbyć.

224
00:16:28,029 --> 00:16:33,493
Ta operacja w Miami, Cornerstone,
nieźle zamieszała.

225
00:16:33,576 --> 00:16:35,119
To może być przełom.

226
00:16:36,162 --> 00:16:39,749
- Ktoś chce zeznawać?
- Nie, ale wprowadzono informatora.

227
00:16:40,833 --> 00:16:42,460
Może namierzy kolejny ruch.

228
00:16:48,633 --> 00:16:51,594
Z nimi nie będzie jak z Escobarem.

229
00:16:52,136 --> 00:16:55,014
Nie może być. Wiele się tu zmieniło.

230
00:16:55,097 --> 00:16:56,557
Wybrano nowego prezydenta.

231
00:16:57,099 --> 00:16:59,227
Może nie być tak pobłażliwy jak Gaviria.

232
00:17:02,271 --> 00:17:03,606
Nie spiesz się.

233
00:17:03,689 --> 00:17:06,442
Stań mocno na nogi,
przywyknij do nowej pracy.

234
00:17:08,611 --> 00:17:11,948
Szef placówki CIA

235
00:17:13,115 --> 00:17:14,825
i ja mieliśmy pewne zatargi.

236
00:17:15,993 --> 00:17:17,703
Mam nadzieję, że to przeszłość.

237
00:17:17,787 --> 00:17:19,705
Wiem, że macie różne poglądy.

238
00:17:19,789 --> 00:17:22,416
- To nie problem.
- Nie podzielam tej wiary.

239
00:17:22,500 --> 00:17:24,877
Zgodził się na twoją nominację.

240
00:17:25,670 --> 00:17:27,338
Wręcz chciał, żebyś wrócił.

241
00:17:28,130 --> 00:17:31,926
CIA i DEA muszą
w tej sprawie współpracować.

242
00:17:32,009 --> 00:17:33,928
Mamy wspólny cel.

243
00:17:51,487 --> 00:17:52,321
Wejdź.

244
00:17:57,285 --> 00:17:58,286
<i>Hola,</i> bracie.

245
00:17:58,995 --> 00:18:01,414
Zaczynaliśmy się niepokoić. Wszystko gra?

246
00:18:01,497 --> 00:18:04,417
Zaczynaliśmy się niepokoić. Wszystko gra?

247
00:18:04,875 --> 00:18:07,169
Tak, ale chyba ktoś mnie śledził.

248
00:18:07,253 --> 00:18:10,214
- Uważa, że ktoś go śledził.
- Domyśliłem się.

249
00:18:10,298 --> 00:18:12,383
Musiałem się upewnić, że jestem sam.

250
00:18:13,134 --> 00:18:15,177
Przygotujmy cię i powtórzmy plan.

251
00:18:15,261 --> 00:18:17,680
Zdejm koszulę. Usiądź.

252
00:18:23,728 --> 00:18:24,604
Gotowe.

253
00:18:24,687 --> 00:18:25,771
Możesz iść.

254
00:19:14,695 --> 00:19:18,532
Nie sądzisz,
że powinieneś wyjaśnić sprawę z Pacho?

255
00:19:22,370 --> 00:19:23,704
On jest tu szefem.

256
00:19:24,747 --> 00:19:26,666
To ich terytorium, no nie?

257
00:19:31,712 --> 00:19:32,755
No tak.

258
00:19:33,172 --> 00:19:34,548
Załatwię to dziś.

259
00:19:41,097 --> 00:19:45,184
Dla naszych dzieci
i dzieci naszych dzieci.

260
00:19:46,477 --> 00:19:47,687
Świetnie to ująłeś.

261
00:19:49,188 --> 00:19:50,940
Zacznę od początku.

262
00:19:51,023 --> 00:19:55,277
Kogo obchodzi ta twoja mowa?
Posłuchamy jej po...

263
00:19:58,114 --> 00:20:00,199
Chodź tu, szalony skurczybyku.

264
00:20:02,618 --> 00:20:03,994
Jak leci?

265
00:20:04,495 --> 00:20:06,789
Jak tam w Nowym Jorku?

266
00:20:07,248 --> 00:20:11,168
Zimno. Ale jak ładnie poprosisz,
dziewczyny to ci rekompensują.

267
00:20:12,169 --> 00:20:14,088
Mam coś dla ciebie, bobasie.

268
00:20:17,133 --> 00:20:18,801
Super. Dzięki.

269
00:20:21,929 --> 00:20:24,682
Już dawno nie spotykaliśmy się
w pełnym gronie.

270
00:20:26,809 --> 00:20:31,021
Dzisiejszy wieczór należy do nas.
Zasłużyliśmy na to.

271
00:20:31,939 --> 00:20:35,151
- Dżentelmeni z Cali, zdrowie.
- Zdrowie.

272
00:20:35,234 --> 00:20:38,320
Musimy chyba najpierw omówić interesy.

273
00:20:38,404 --> 00:20:42,116
Mówisz, jakby cię ktoś wkurzył.

274
00:20:42,908 --> 00:20:45,661
Jesteś bogatszy od papieża, bracie.

275
00:20:46,203 --> 00:20:47,538
Pracuję ciężej niż on.

276
00:20:47,621 --> 00:20:48,664
A więc zdrowie!

277
00:20:49,206 --> 00:20:50,166
Za papieża!

278
00:20:51,542 --> 00:20:52,626
Zdrowie.

279
00:20:52,710 --> 00:20:54,086
Witaj, Chepe.

280
00:20:58,299 --> 00:20:59,508
Słuchaj, Gilberto...

281
00:21:02,052 --> 00:21:03,804
wiesz, że mam na pieńku

282
00:21:03,888 --> 00:21:06,891
z tym skurwielem Claudio Salazarem
z North Valley.

283
00:21:08,225 --> 00:21:09,477
Jest na dole.

284
00:21:10,144 --> 00:21:11,771
Chciałbym to załatwić.

285
00:21:14,857 --> 00:21:15,900
Dobra, Pacho.

286
00:21:16,192 --> 00:21:21,739
Rozumiem, że chcesz się zemścić,
ale nie czas na to.

287
00:21:22,323 --> 00:21:23,866
Zbyt duże ryzyko.

288
00:21:25,493 --> 00:21:29,830
To co, zaczynamy tę wypasioną imprezę?

289
00:21:29,914 --> 00:21:33,793
Nie. Posłuchajmy jeszcze mowy Gilberto.

290
00:21:34,543 --> 00:21:36,212
Chepe, ty skurczybyku.

291
00:21:56,690 --> 00:21:58,901
Patrz, to komendant policji w Menga.

292
00:22:00,027 --> 00:22:02,696
Co miesiąc płacę mu kasę.

293
00:22:03,531 --> 00:22:05,908
Wszystkim im odpalam działkę.

294
00:22:05,991 --> 00:22:08,869
Super, gruba rybo.

295
00:22:08,953 --> 00:22:10,287
Tyle że nie ze swoich.

296
00:22:10,371 --> 00:22:12,206
Ale ja mam nad tym kontrolę.

297
00:22:12,289 --> 00:22:14,792
- Kto ci kupił te kolczyki?
- Przestań.

298
00:22:14,875 --> 00:22:17,044
Jasne. Robi się z ciebie Al Capone.

299
00:22:21,423 --> 00:22:23,342
Cholera. Zejdź mi z drogi.

300
00:22:38,607 --> 00:22:40,317
- Witam.
- Pallomari.

301
00:22:40,401 --> 00:22:42,278
- Dobrze się pan bawi?
- Tak.

302
00:22:44,655 --> 00:22:45,656
Tak.

303
00:22:46,907 --> 00:22:48,242
Miło pana widzieć.

304
00:22:49,243 --> 00:22:51,287
Dobry wieczór, Don Gilberto.

305
00:22:51,370 --> 00:22:54,164
- Witam, panie burmistrzu.
- Co tam, Don Gilberto?

306
00:22:56,292 --> 00:22:57,960
Dobry wieczór, Don Gilberto.

307
00:23:04,133 --> 00:23:06,594
- Patrz, tu jest.
- Skurczybyk.

308
00:23:19,982 --> 00:23:20,816
Witam.

309
00:23:20,899 --> 00:23:22,860
- Dobry wieczór.
- Wódkę z lodem.

310
00:23:22,943 --> 00:23:25,070
- Już podaję.
- Dziękuję.

311
00:23:45,007 --> 00:23:46,091
Czy pani...

312
00:23:47,718 --> 00:23:49,011
dobrze się bawi?

313
00:23:49,428 --> 00:23:51,930
Tak. Bardzo dobrze, dziękuję.

314
00:23:59,146 --> 00:24:01,231
Miguel Rodriguez, bardzo mi miło.

315
00:24:03,442 --> 00:24:05,027
Dziękuję za zaproszenie.

316
00:24:26,757 --> 00:24:28,008
Dobry wieczór.

317
00:24:28,092 --> 00:24:30,427
Pan Rodriguez prosi wspólników na arenę.

318
00:24:30,511 --> 00:24:31,970
Wygłosi oświadczenie.

319
00:24:32,054 --> 00:24:33,847
Proszę, śmiało.

320
00:24:34,848 --> 00:24:39,311
Panowie, proszę przechodzić
za porządkowymi do stajni. Dziękuję.

321
00:24:44,525 --> 00:24:45,776
A ty gdzie?

322
00:24:47,111 --> 00:24:49,113
Musisz mieć luksusowy sprzęt,

323
00:24:49,196 --> 00:24:51,323
by coś wyszło w tym marnym świetle.

324
00:24:52,574 --> 00:24:53,409
Kim pan jest?

325
00:24:53,492 --> 00:24:55,661
Szefem ochrony braci Rodriguezów.

326
00:24:56,829 --> 00:24:58,163
Widzisz tego faceta?

327
00:24:59,456 --> 00:25:00,457
To Navegante.

328
00:25:01,333 --> 00:25:02,668
Zgadnij, co robi.

329
00:25:05,129 --> 00:25:07,631
Możesz pójść ze mną albo z nim.

330
00:25:07,715 --> 00:25:08,966
Rozumiesz?

331
00:25:11,218 --> 00:25:12,344
Chodź ze mną.

332
00:25:29,778 --> 00:25:31,488
Nazywasz się Andres Restrepo.

333
00:25:31,989 --> 00:25:34,032
Mieszkasz z matką w dzielnicy nr 3.

334
00:25:35,284 --> 00:25:37,619
Masz dziewczynę w Libertadores.

335
00:25:39,538 --> 00:25:40,873
Masz brata, Lucho.

336
00:25:41,415 --> 00:25:44,293
Siedzi w areszcie federalnym w USA.

337
00:25:44,877 --> 00:25:47,254
Dlatego zgodziłeś się pracować dla DEA.

338
00:25:47,337 --> 00:25:48,964
Nie kłam.

339
00:25:49,798 --> 00:25:52,009
Podjąłeś złą decyzję.

340
00:25:52,092 --> 00:25:55,512
Myślę, że zdajesz sobie z tego sprawę.

341
00:25:56,305 --> 00:26:00,058
Musisz podjąć kolejną decyzję.
Tylko tak wyjdziesz stąd żywy.

342
00:26:00,684 --> 00:26:02,478
Wyjedź z Cali.

343
00:26:03,395 --> 00:26:07,065
Nie żegnaj się z matką ani z dziewczyną.

344
00:26:07,566 --> 00:26:08,859
Musisz zniknąć.

345
00:26:13,697 --> 00:26:14,865
Wspólnicy.

346
00:26:15,491 --> 00:26:16,992
Przyjaciele.

347
00:26:18,327 --> 00:26:19,953
Nasz wróg nie żyje.

348
00:26:21,997 --> 00:26:24,625
Nasz interes kwitnie.

349
00:26:25,501 --> 00:26:27,878
Wspólnie go rozwinęliśmy do rozmiarów,

350
00:26:27,961 --> 00:26:31,507
o jakich naszym poprzednikom
się nie śniło.

351
00:26:31,590 --> 00:26:38,263
Ale, przyjaciele, są pewne okoliczności,
z którymi musimy się pogodzić.

352
00:26:46,104 --> 00:26:47,606
<i>Posłuchajcie.</i>

353
00:26:48,106 --> 00:26:54,905
<i>Organy prawa skierują na nas reflektory,</i>
<i>tak jak to zrobili z Escobarem.</i>

354
00:26:56,031 --> 00:26:58,951
<i>Podczas gdy my świętujemy,</i>

355
00:26:59,034 --> 00:27:04,039
<i>zrobią wszystko, co w ich mocy,</i>
<i>by nam odebrać to, co zbudowaliśmy.</i>

356
00:27:06,583 --> 00:27:09,253
<i>Pewien Amerykanin, Joseph Kennedy,</i>

357
00:27:09,336 --> 00:27:12,172
zbił fortunę na nielegalnym bimbrze,

358
00:27:12,756 --> 00:27:15,008
ale obrócił ją w praworządny interes.

359
00:27:15,092 --> 00:27:17,261
Jego dzieci to wielcy politycy.

360
00:27:17,344 --> 00:27:20,973
Jedno z nich zostało nawet prezydentem.

361
00:27:21,682 --> 00:27:26,436
Tak, panowie,
prowadzimy negocjacje z władzami

362
00:27:26,520 --> 00:27:28,272
i wkrótce zawrzemy ugodę.

363
00:27:33,819 --> 00:27:39,491
Za sześć miesięcy nasza organizacja
skończy z kokainowym biznesem.

364
00:27:41,201 --> 00:27:46,456
Oddamy nasze laboratoria, kryjówki

365
00:27:46,540 --> 00:27:48,750
i ujawnimy trasy przemytu.

366
00:27:48,834 --> 00:27:55,173
Ale, panowie, nie myślcie,
że nie będzie to na naszych warunkach.

367
00:27:55,757 --> 00:27:58,677
Wszystkie kary więzienia będą minimalne.

368
00:27:59,094 --> 00:28:01,305
Pieniądze pozostaną w naszych rękach.

369
00:28:01,889 --> 00:28:04,808
Nasze legalne interesy
będą nadal prosperować.

370
00:28:05,642 --> 00:28:09,479
Mamy pół roku, żeby się obłowić.

371
00:28:10,355 --> 00:28:13,191
Na znak naszej przyjaźni

372
00:28:13,275 --> 00:28:18,572
damy każdemu z was sporą część

373
00:28:18,655 --> 00:28:21,658
z tegorocznych zysków.

374
00:28:27,748 --> 00:28:31,960
Za świetlaną przyszłość
dla nas wszystkich.

375
00:28:32,044 --> 00:28:36,048
Dla naszych dzieci
i dzieci naszych dzieci.

376
00:28:39,426 --> 00:28:41,136
- Zdrowie...
- Zdrowie.

377
00:28:41,220 --> 00:28:42,679
- Zdrowie, panowie.
- Zdrowie.

378
00:28:43,513 --> 00:28:46,642
- Co ty na to?
- Świetny ruch.

379
00:28:49,519 --> 00:28:51,355
- Gratulacje.
- Za przyszłość.

380
00:28:54,775 --> 00:28:57,194
Dziękuję, bracie, że wpadłeś.

381
00:29:15,754 --> 00:29:16,922
Co panu podać?

382
00:29:17,005 --> 00:29:18,298
Wytrawną whiskey.

383
00:29:23,595 --> 00:29:24,596
Witam.

384
00:29:27,057 --> 00:29:29,017
Możemy panu postawić drinka?

385
00:29:29,101 --> 00:29:31,353
Dzięki, nie trzeba.

386
00:29:39,236 --> 00:29:40,404
Sześć miesięcy.

387
00:29:41,321 --> 00:29:43,240
Wycisnę Nowy Jork jak cytrynę.

388
00:29:44,032 --> 00:29:47,953
Stanę za Statuą Wolności
i wyrucham ją w dupę.

389
00:29:53,959 --> 00:29:55,210
A co potem?

390
00:29:57,004 --> 00:30:00,173
Mamy tylko sześć miesięcy,
by sobie pohulać?

391
00:30:09,099 --> 00:30:10,183
Witam.

392
00:30:15,022 --> 00:30:16,148
Kocham cię, bracie.

393
00:30:19,484 --> 00:30:21,320
Do zobaczenia na parkiecie.

394
00:30:41,423 --> 00:30:43,800
- Wsiadaj do auta.
- Czemu wychodzimy?

395
00:30:43,884 --> 00:30:45,260
Bo już czas.

396
00:30:45,344 --> 00:30:46,762
- Nie traktuj mnie tak.
- Dość.

397
00:30:48,096 --> 00:30:49,264
Wsiadaj do auta.

398
00:31:16,208 --> 00:31:17,292
Jak minął wieczór?

399
00:31:19,211 --> 00:31:20,170
Bardzo dobrze.

400
00:31:23,799 --> 00:31:25,842
Myślisz, że zaskoczyliśmy ich?

401
00:31:25,926 --> 00:31:29,513
Tak. Myślę, że wiele osób
nie spodziewało się tego.

402
00:31:32,099 --> 00:31:35,811
Ponoć mieliśmy nieproszonego gościa.
O co chodziło?

403
00:31:39,231 --> 00:31:41,149
Nie bądź taki skromny.

404
00:31:41,942 --> 00:31:43,693
Cordova mi powiedział.

405
00:31:44,403 --> 00:31:46,071
Masz prawdziwy talent.

406
00:31:46,863 --> 00:31:50,158
Dostrzegasz groźbę,
wiesz, kiedy chcą nas wydymać.

407
00:31:51,576 --> 00:31:52,911
Jest bezcenny.

408
00:31:57,541 --> 00:31:59,751
Ponoć chcesz od nas odejść.

409
00:32:02,546 --> 00:32:06,633
Jestem wdzięczny panu i pana rodzinie,

410
00:32:07,551 --> 00:32:11,346
ale zakładam własną firmę ochroniarską.

411
00:32:12,889 --> 00:32:17,352
Miałem zostać tylko do czasu,
gdy Escobar przestanie zagrażać.

412
00:32:18,812 --> 00:32:21,940
Jesteśmy bardzo wdzięczni. Serio.

413
00:32:23,108 --> 00:32:25,902
Przez te lata wiele dla nas zdziałałeś.

414
00:32:25,986 --> 00:32:28,488
Dla mojej rodziny. Dla mnie.

415
00:32:30,949 --> 00:32:33,452
Nie mogę przyjąć twojej rezygnacji.

416
00:32:43,462 --> 00:32:47,924
Z całym szacunkiem,
ale już podjąłem pewne kroki...

417
00:32:48,008 --> 00:32:49,509
Kroki można zmienić.

418
00:32:50,802 --> 00:32:55,390
Nie osiągnęliśmy tego wszystkiego
pozwalając odjeść dobrym pracownikom.

419
00:32:57,225 --> 00:33:00,228
W najbliższych miesiącach
będziesz potrzebny jak nigdy.

420
00:33:01,771 --> 00:33:03,815
To tylko pół roku.

421
00:33:06,818 --> 00:33:08,570
Mogę na ciebie liczyć?

422
00:33:10,405 --> 00:33:11,406
Tak?

423
00:33:15,827 --> 00:33:17,204
Oczywiście, szefie.

424
00:33:40,435 --> 00:33:41,269
Niezła laska.

425
00:33:43,313 --> 00:33:46,566
Ale ma kiepski gust co do facetów.

426
00:33:50,237 --> 00:33:51,988
Witaj z powrotem.

427
00:33:53,198 --> 00:33:54,407
Gratuluję awansu.

428
00:33:54,491 --> 00:33:59,246
Te dodatkowe 9 patyków rocznie
na pewno się przyda.

429
00:33:59,329 --> 00:34:00,372
To samo.

430
00:34:01,957 --> 00:34:02,791
No nie?

431
00:34:02,874 --> 00:34:04,918
Parafowałeś mój powrót do Bogoty.

432
00:34:05,001 --> 00:34:05,919
W samej rzeczy.

433
00:34:06,461 --> 00:34:09,214
Wiesz, jak tu wszystko działa.

434
00:34:09,297 --> 00:34:11,341
Co to ma znaczyć?

435
00:34:14,177 --> 00:34:17,472
Dla Waszyngtonu
śmierć Escobara to zwycięstwo.

436
00:34:17,556 --> 00:34:18,640
Dzięki.

437
00:34:19,391 --> 00:34:23,478
Ale my wiemy, ile ono kosztowało.

438
00:34:24,729 --> 00:34:27,357
Medellin to porażka.
Tysiące zabitych Kolumbijczyków,

439
00:34:27,440 --> 00:34:30,277
a tony kokainy
nadal zalewają amerykańskie ulice.

440
00:34:30,360 --> 00:34:34,114
Daj spokój. Ciebie nie obchodzą ulice
ani martwi Kolumbijczycy.

441
00:34:39,244 --> 00:34:42,205
Co osiągnęliśmy?

442
00:34:45,500 --> 00:34:47,043
Cali zajmiemy się inaczej.

443
00:34:47,836 --> 00:34:50,547
Nie będziemy łykać pająka,
żeby złapać muchę.

444
00:34:51,381 --> 00:34:53,466
Ameryka ma plany wobec Kolumbii.

445
00:34:54,593 --> 00:34:56,845
Kolejny rozlew krwi je pokrzyżuje.

446
00:35:01,224 --> 00:35:02,267
Więc...

447
00:35:04,060 --> 00:35:05,562
jaki jest plan?

448
00:35:07,147 --> 00:35:07,981
Kapitulacja.

449
00:35:08,898 --> 00:35:10,358
Kartel z Cali się podda,

450
00:35:10,442 --> 00:35:13,737
ujawni największą
organizację przestępczą w historii.

451
00:35:15,322 --> 00:35:17,574
DEA może nawet to sobie przypisać.

452
00:35:17,657 --> 00:35:19,326
Sukinsynom ujdzie na sucho?

453
00:35:20,285 --> 00:35:25,624
Negocjacje dobiegają końca
z poparciem Waszyngtonu.

454
00:35:29,169 --> 00:35:31,421
To po cholerę jestem wam potrzebny?

455
00:35:31,504 --> 00:35:34,549
Jesteś przystojnym agentem DEA,
który pokonał Escobara.

456
00:35:35,842 --> 00:35:37,969
Przyda się bohater na pokładzie.

457
00:35:39,554 --> 00:35:41,890
Nie pękaj. Ci z Cali trochę posiedzą.

458
00:35:42,891 --> 00:35:44,476
Teoretycznie.

459
00:35:46,436 --> 00:35:47,479
To ci wystarczy?

460
00:35:48,730 --> 00:35:53,860
Gdyby na tym świecie
istniała sprawiedliwość, sam byś siedział.

461
00:35:59,574 --> 00:36:02,911
Wiem, że twoi ludzie
szykują dziś operację przeciw Cali.

462
00:36:03,870 --> 00:36:04,704
Daruj.

463
00:36:06,665 --> 00:36:11,002
Mogę ci tylko powiedzieć,
że nic z tego nie wyjdzie.

464
00:36:13,630 --> 00:36:15,548
Ci goście nie popełniają błędów.

465
00:36:16,257 --> 00:36:19,386
Spróbuj się dobrać do szefów Cali,
a zbierzesz trupy.

466
00:36:42,826 --> 00:36:43,993
Nie wiem, stary.

467
00:36:44,661 --> 00:36:46,788
Poznałem go w ambasadzie rok temu.

468
00:36:47,789 --> 00:36:49,874
Nie pił ani nie pieprzył.

469
00:36:52,961 --> 00:36:55,547
Nie jest zły.

470
00:36:57,257 --> 00:36:59,467
Byliśmy na tym samym roku w akademii.

471
00:37:06,850 --> 00:37:09,686
Chłopaka nie ma od 8 godzin. Oby coś miał.

472
00:37:21,740 --> 00:37:23,241
Pieprzony debil.

473
00:37:32,834 --> 00:37:34,002
Coś nie tak.

474
00:38:39,526 --> 00:38:42,612
Może go zdemaskowali. Albo wystraszyli.

475
00:38:42,695 --> 00:38:44,197
Zostaniemy tu na noc.

476
00:38:45,073 --> 00:38:46,950
- Wyjdziemy rano.
- Dobra.

477
00:38:59,504 --> 00:39:00,839
Andres ma ten numer?

478
00:39:02,549 --> 00:39:04,592
Sami go nie znamy, więc skąd?

479
00:39:09,180 --> 00:39:10,223
Odbierz.

480
00:39:13,434 --> 00:39:14,686
Halo?

481
00:39:15,645 --> 00:39:17,981
Halo? Kto mówi?

482
00:39:18,690 --> 00:39:21,568
Odłóż słuchawkę. Odsuń się od okna.

483
00:39:25,154 --> 00:39:26,823
Obserwują nas.

484
00:39:28,324 --> 00:39:31,744
<i>Okazało się,</i>
<i>że przełom z Cornerstone był lipą.</i>

485
00:39:31,828 --> 00:39:34,873
<i>Kartel wydawał rocznie</i>
<i>miliard dolarów na łapówki.</i>

486
00:39:34,956 --> 00:39:36,875
<i>Astronomiczną sumę,</i>

487
00:39:36,958 --> 00:39:39,627
<i>dzięki której miał wszędzie oczy i uszy.</i>

488
00:39:40,211 --> 00:39:42,505
<i>Kto przyjeżdżał do Cali był sprawdzany,</i>

489
00:39:42,589 --> 00:39:44,257
<i>zanim postawił walizkę.</i>

490
00:39:44,340 --> 00:39:45,425
POLICJA NARODOWA

491
00:39:45,508 --> 00:39:48,428
<i>Wiedzieli, kiedy ktoś wchodził</i>
<i>na komisariat,</i>

492
00:39:48,511 --> 00:39:50,805
<i>wsiadał do taksówki,</i>

493
00:39:51,848 --> 00:39:54,183
<i>gdzieś dzwonił.</i>

494
00:39:54,267 --> 00:39:56,769
<i>Mieli całą telefonię w kieszeni.</i>

495
00:39:56,853 --> 00:39:59,105
<i>Operatorzy zwracali uwagę na telefony</i>

496
00:39:59,188 --> 00:40:03,359
<i>z podejrzanych miejsc,</i>
<i>na przykład z ambasady USA w Bogocie.</i>

497
00:40:04,485 --> 00:40:05,820
<i>Taki telefon...</i>

498
00:40:08,615 --> 00:40:09,991
<i>przykuwał uwagę.</i>

499
00:40:12,118 --> 00:40:13,161
Z kim rozmawiam?

500
00:40:13,244 --> 00:40:14,287
<i>I od tej pory...</i>

501
00:40:15,121 --> 00:40:16,331
Żegnaj, bracie.

502
00:40:17,582 --> 00:40:18,583
Kapujesz?

503
00:40:20,168 --> 00:40:21,377
<i>...mieli cię na oku.</i>

504
00:40:21,961 --> 00:40:24,339
<i>Jak Związek Radziecki z ładną pogodą.</i>

505
00:40:24,422 --> 00:40:27,175
- Cholera.
<i>- Nazywano ich nawet KGB z Cali.</i>

506
00:40:27,634 --> 00:40:30,428
- Juan.
- Proszę.

507
00:40:30,511 --> 00:40:31,554
Dziękuję.

508
00:40:51,449 --> 00:40:52,659
Właśnie przyszły.

509
00:41:01,167 --> 00:41:02,251
Włącz je.

510
00:41:10,468 --> 00:41:12,720
<i>Podmiot: Diaz.</i>

511
00:41:12,804 --> 00:41:17,433
<i>Nagranie z hotelu El Nacional. Pokój 117.</i>

512
00:41:18,351 --> 00:41:21,896
<i>Tym skurwielom pasuje emerytura.</i>
<i>Obłowili się.</i>

513
00:41:22,480 --> 00:41:24,315
Właśnie kupiłem nowy samolot.

514
00:41:24,399 --> 00:41:27,110
Skurwiel Gilberto
może go sobie wsadzić w dupę.

515
00:41:27,652 --> 00:41:31,197
<i>Poza tym kim oni są,</i>
<i>by układać się bez konsultacji z nami?</i>

516
00:41:31,906 --> 00:41:34,325
<i>I decydować o naszej kapitulacji?</i>

517
00:41:35,910 --> 00:41:37,745
Ten skurwiel Diaz.

518
00:41:40,289 --> 00:41:41,582
Wyślę Navegante.

519
00:41:41,666 --> 00:41:46,462
<i>Podmiot: Santos. Nagrano w strefie nr 4.</i>

520
00:41:46,963 --> 00:41:52,010
Nie zamydlą mi oczu cholernym pozłotkiem.

521
00:41:53,136 --> 00:41:57,890
Ma jaja ten cap, żeby dyktować mi,
jak mam prowadzić interes.

522
00:41:58,474 --> 00:42:02,770
Nie pójdzie im tak łatwo. To mięczaki.

523
00:42:03,896 --> 00:42:05,857
Sam się tym zajmę.

524
00:42:06,441 --> 00:42:07,692
Ten facet to zwierzę.

525
00:42:08,359 --> 00:42:10,862
<i>Podmiot: Beltre.</i>

526
00:42:11,320 --> 00:42:15,283
Nie będę czekał, żeby Rasguno czy Henao
zajęli dobre terytoria.

527
00:42:15,366 --> 00:42:17,952
Zorganizujmy się, by działać wspólnie.

528
00:42:18,369 --> 00:42:22,540
Pieprzyć Josepha Kennedy'ego,
czy jak tam go zwą.

529
00:42:25,960 --> 00:42:27,754
Niech się tym zajmie El Pecas.

530
00:42:28,254 --> 00:42:29,464
Robi się, szefie.

531
00:42:33,092 --> 00:42:35,595
<i>Podmiot: Salazar.</i>

532
00:42:36,637 --> 00:42:39,348
<i>Mario, zaraz wracam. Wychodzę z kumplami.</i>

533
00:42:39,432 --> 00:42:42,226
<i>Jak to, Claudio? Wychodzisz teraz?</i>

534
00:42:43,686 --> 00:42:46,064
Nie patrz tak na mnie.

535
00:42:46,355 --> 00:42:48,232
Jest pierwsza rano.

536
00:42:48,316 --> 00:42:50,276
Właśnie, pierwsza rano.

537
00:42:50,359 --> 00:42:53,237
Mów ciszej, bo obudzisz gości.

538
00:42:53,321 --> 00:42:55,990
Odpieprz się, Claudio.
Idź do swoich dziwek.

539
00:42:56,074 --> 00:42:57,700
Nie wkurwiaj mnie, mam dość

540
00:42:57,784 --> 00:43:01,037
oklaskiwania cały wieczór
pierdół tego skurwiela.

541
00:43:02,538 --> 00:43:03,790
<i>Nie wkurwiaj mnie.</i>

542
00:43:11,047 --> 00:43:14,675
Cóż, to problemy rodzinne.

543
00:43:15,635 --> 00:43:16,886
Zostawcie go.

544
00:43:19,305 --> 00:43:20,348
Nie, bracie.

545
00:43:24,060 --> 00:43:26,104
Salazar nie okazuje szacunku.

546
00:43:29,482 --> 00:43:31,192
Lepiej dmuchać na zimne.

547
00:44:11,232 --> 00:44:13,693
Która godzina, skarbie?

548
00:44:14,527 --> 00:44:15,528
Późna.

549
00:44:16,863 --> 00:44:18,239
Śpij dalej.

550
00:44:18,990 --> 00:44:20,575
Jak było w pracy?

551
00:44:21,033 --> 00:44:21,868
W porządku.

552
00:44:26,330 --> 00:44:27,498
Gadałem z Miguelem.

553
00:44:31,836 --> 00:44:32,670
No i?

554
00:44:35,298 --> 00:44:36,883
Prosił, bym nie odchodził.

555
00:44:37,800 --> 00:44:39,510
Jeszcze jakiś czas.

556
00:44:40,511 --> 00:44:41,637
Jak długo?

557
00:44:44,348 --> 00:44:46,058
Pytam, jak długo.

558
00:44:46,142 --> 00:44:48,561
- Sześć miesięcy.
- Sześć miesięcy?

559
00:44:50,229 --> 00:44:51,731
I co mu powiedziałeś?

560
00:44:54,150 --> 00:44:56,861
A co mu mogłem powiedzieć? To pół roku.

561
00:44:58,070 --> 00:45:00,114
Rozmawiamy o tym od dawna.

562
00:45:01,073 --> 00:45:05,119
Mówisz, że nie możemy zacząć nowego życia,
bo mamy czekać pół roku?

563
00:45:06,203 --> 00:45:09,957
Wiesz co? Myślę,
że nie chcesz zrezygnować z tej pracy.

564
00:45:10,041 --> 00:45:12,418
- Jak możesz?
- Masz mnie za idiotkę?

565
00:45:12,501 --> 00:45:14,003
Lubisz dla nich pracować.

566
00:45:15,046 --> 00:45:17,173
Ta praca to całe twoje życie.

567
00:45:18,090 --> 00:45:21,093
Ty jesteś moim życiem. I dziewczynki.

568
00:45:21,928 --> 00:45:24,305
- Co mam zrobić?
- Ani słowa więcej.

569
00:45:24,388 --> 00:45:27,183
- To sześć miesięcy, nie sześć lat.
- Ani słowa.

570
00:46:25,533 --> 00:46:26,784
Ma własne spa.

571
00:46:26,867 --> 00:46:28,995
Wybierzmy się tam. Jedziemy.

572
00:47:11,370 --> 00:47:12,496
Co podać?

573
00:47:12,580 --> 00:47:15,583
Butelkę wódki i puść „Dos Gardenias”.

574
00:47:15,666 --> 00:47:16,917
Z przyjemnością.

575
00:47:18,794 --> 00:47:19,879
Dziękuję.

576
00:47:32,683 --> 00:47:34,143
Proszę, Claudio...

577
00:47:36,062 --> 00:47:39,356
przyjmij to jako znak szacunku.

578
00:47:39,857 --> 00:47:42,902
Zapomnijmy o urazach.

579
00:47:48,407 --> 00:47:49,658
Wiesz co, Pacho?

580
00:47:51,535 --> 00:47:56,165
Myślę, że co było, a nie jest,
nie pisze się w rejestr.

581
00:48:01,879 --> 00:48:04,256
Wrócę, by się z tobą napić.

582
00:48:04,548 --> 00:48:05,424
Wybacz.

583
00:48:06,008 --> 00:48:06,842
Jasne.

584
00:50:26,607 --> 00:50:29,860
- Claudito.
- A teraz butelka.

585
00:50:30,277 --> 00:50:31,320
Proszę.

586
00:50:36,242 --> 00:50:38,410
- Pacho, ty skurwielu!
- Proszę cię.

587
00:50:38,494 --> 00:50:40,913
Nie rób mi tego.

588
00:50:40,996 --> 00:50:42,373
Błagam, Pacho.

589
00:50:44,875 --> 00:50:48,003
Proszę cię, Pacho! Zaczekaj!

590
00:50:48,087 --> 00:50:51,257
Porozmawiajmy, proszę.

591
00:50:51,340 --> 00:50:54,385
Skurwielu, nic ci nie zrobił.

592
00:50:56,095 --> 00:50:58,681
Pacho, ty skurwysynu!

593
00:50:58,764 --> 00:51:01,600
Zaczekaj, Pacho! Skurczybyku!

594
00:51:05,229 --> 00:51:06,105
Błagam, nie!

595
00:51:07,064 --> 00:51:08,983
Skurwielu!

596
00:51:10,359 --> 00:51:12,111
Pacho, ty sukinsynu!

597
00:51:13,946 --> 00:51:16,865
Nie!

598
00:51:16,949 --> 00:51:18,367
Ty skurwielu!

599
00:51:23,372 --> 00:51:24,581
Sukinsynu!

600
00:51:37,928 --> 00:51:41,974
<i>Gdy Pablo Escobar kogoś zabijał,</i>
<i>chciał, by wszyscy o tym wiedzieli.</i>

601
00:51:43,183 --> 00:51:44,935
<i>Ale Dżentelmeni z Cali...</i>

602
00:51:46,812 --> 00:51:48,272
<i>w tym też się różnili.</i>

603
00:51:52,109 --> 00:51:56,113
<i>Owijali ciało drutem kolczastym</i>
<i>i wrzucali do rzeki Cauca.</i>

604
00:51:56,613 --> 00:52:01,493
<i>Kiedy zwłoki puchły,</i>
<i>drut ciął je na kawałeczki...</i>

605
00:52:02,536 --> 00:52:03,704
<i>na karmę dla ryb.</i>

606
00:52:04,330 --> 00:52:07,708
<i>Nie było to zbyt dżentelmeńskie,</i>
<i>ale skuteczne.</i>

607
00:52:10,836 --> 00:52:12,463
<i>Właśnie o to im chodziło.</i>

608
00:52:13,422 --> 00:52:17,176
<i>Człowiek i wszelkie</i>
<i>związane z nim kłopoty znikały.</i>

609
00:52:17,259 --> 00:52:18,218
<i>Na zawsze.</i>

610
00:52:18,802 --> 00:52:21,263
<i>Nie ma zwłok, nie ma zbrodni.</i>

611
00:52:21,972 --> 00:52:23,724
<i>Bez statystyk kryminalnych...</i>

612
00:52:24,975 --> 00:52:26,143
<i>nie ma problemu.</i>

613
00:52:27,561 --> 00:52:29,063
<i>Tak pewnie najlepiej.</i>

614
00:52:31,231 --> 00:52:33,525
<i>Łatwiej odwrócić wzrok.</i>

615
00:52:34,568 --> 00:52:36,570
<i>Pozwolić im się wyśliznąć.</i>

616
00:52:39,823 --> 00:52:43,535
<i>Udawać, że nie są tak źli jak koleś,</i>
<i>który rządził przed nimi.</i>

617
00:52:44,828 --> 00:52:47,581
<i>Krajowi, który miał dość</i>
<i>narkotykowej wojny...</i>

618
00:52:48,707 --> 00:52:50,542
<i>może to odpowiadało Kolumbii.</i>

619
00:52:52,252 --> 00:52:54,088
<i>Na pewno ojcom chrzestnym z Cali.</i>

620
00:52:56,799 --> 00:52:59,927
<i>Broń Boże, by ktoś pomyślał,</i>
<i>że są złymi ludźmi.</i>

